Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
152 posty 1094 komentarze

Dość

Andrzej Słonawski - Prezes Fundacji "NowyEkran", Szef "Grupy Obywatelskiego Sprzeciwu"

„w Sieci” porwań i handlu dziećmi - „Uważam Rze” trzeba niezwłocznie przejść „Do Rzeczy”, … .

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

…., skoro na samym tylko Śląsku co roku porywanych jest (bo to niestety na to wychodzi) ok. 1100 dzieci, to w skali kraju są to już liczby ok. kilkunastu tysięcy dzieci. (...)

(...) Niech właśnie może te trzy redakcje uwiarygodnią się w taki sposób że wszystkie podniosą ten temat i będą go drążyć niezależnie. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
 

Jakkolwiek przytoczone liczby, moim zdaniem są mocno zawyżone, nie mniej jednak zjawisko to się nasila. Dzieci nie tylko giną na skutek porwań, ale giną na skutek brutalnych mordów, czy też tracą życie poprzez ewidentne zaniedbania wychowawcze. Są też przedmiotem handlu, jakkolwiek by te pojęcie nie tłumaczyć. (AS)



Zainteresował mnie komentarz Jana Pawła z dnia 26.01.2013 r. - pod notką Andy-aandy'ego pt. "Tygodnik Do Rzeczy: Wracamy! Niepokorni dziennikarze nie dali się skreślić”, którego tematyka jakkolwiek mającą niewiele wspólnego z treścią autora, ale proceder tam opisany znam z wielu relacji, jak też sam podejmowałem ten temat. I to na Śląsku. Takim spektakularnym porwaniem, aczkolwiek rodzicielskim, było uprowadzenie przez matkę, wspieraną przez adwokat Dziadkiewicz Święch z Sosnowca, pięcioletniej dziewczynki z przedszkola w Zwardoniu.


Myślę że oczekiwanie na podjęcie tematu, tak drażliwego, tak obnażającego polskie realia dotyczące postępowania z najmłodszymi obywatelami naszego kraju, nie znajdziecie ani w piśmie Jacka Karnowskiego, Pawła Lisickiego, czy Jana Pińskiego. Gwarantuję że tytuły te nie „będą go drążyć niezależnie”.
Jest to temat tabu. Wprawdzie piszemy iż te zjawiska dotyczącą Rumunii, Bułgarii, lub jakiegoś innego kraju. W Polsce, według „znawców przedmiotu” jest to sprawa marginalna, najczęściej związana z tzw. uprowadzeniami rodzicielskimi
Rzeczywiście „proceder nasila się i bardzo znaczący skok w statystykach nastąpił po otwarciu naszych granic”. Ale statystyki są również związane z tzw. „porwaniami urzędniczymi”, tj. przymusowym odebraniem dziecka z rodziny biologicznej, najczęściej na skutek donosu, w oparciu o Ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Na wniosek pracownika socjalnego, w asyscie policji i innych służb, można "wyprowadzić" dziecko z domu.
W nieznane.
O losie przymusowo odebranego dziecka, biologiczni rodzice często dowiadują się dopiero, kiedy to Sąd wydał postanowienie o umieszczeniu dziecka w pieczy zastępczej. Jednak nie zawsze. W sytuacji kiedy orzeknie że dobro dziecka przemawia za tym, aby rodzic nie miał styczności z dzieckiem, przez długi czas może go nie widywać.
 
 
 
Temat ten dotyczy ponadto zinstytucjonalizowanemu „handlowi dziećmi”, dziećmi przeznaczonymi do adopcji zagranicznych, przez różnego rodzaju organizacje i agendy trudniące się przygotowaniami takich adopcji. Nie jest tajemnicą że można wybrać, lub zamówić sobie takiego Jasia czy Małgosię, zapewniając sobie „przychylność” Ośrodka Adopcyjnego, bez znaczenia czy świeckiego czy też katolickiego.
Działające na rzecz tak szczytnego i zdawało by się nadrzędnego celu - jednoznacznie pozbawionego komercyjnego związku, dobrem dziecka handlują, czerpiąc korzyści nierzadko sięgające dziesiątków tysięcy złotych.
     
 


  
Proszę Jana Pawła który jak pisze- „już nie może czytać jak ludzie (niby wielcy, niezależni dziennikarze) zajmują się pierdołami a nie sprawami które decydują o bycie biologicznym tego Narodu”, o kontakt na adres mailowy – andrzej.slonawski@nowyekran.net, lub pocztę wewnętrzną. W przyszłym tygodniu będę na Śląsku, chętnie wysłucham „znajomego który zna tą sprawę z wiarygodnych źródeł” - tego tematu nie można „zbagatelizować.
Ten temat musi zostać
podjęty. 
 

  

 

KOMENTARZE

  • @autor
    Gdzieś czytałem o burdelach w Grecji - gdy zajdzie prostytutka (często ofiara własnej naiwności z Rumunii czy Bułgarii) w ciążę, bo klient lubi bez gumki, to każą rodzić dziecko, a następnie je sprzedają. Wszak jakoś trzeba pokryć straty, bo nie każdy lubi ciężarne.
  • @Prezydent RzBiK 19:26:44
    oj Karkaż, ... . Siedzisz sobie na zapiecku RzBiKa i tak sobie pird..sz palcami po stole. Wyjdź do ludzi, a zobaczysz problem i draństwo. Rozumiesz ?
  • Ten nielegalny przemysł przynosi chyba więcej niż handel narkotykami.
    Niemiecki dziennikarz Jürgen Roth opisał jak funkcjonuje ta maszynka do robienia pieniędzy włącznie z umieszczaniem dzieci w dziecięcych burdelach w Dreźnie nawet zostali przyłapani sędziowie i prokuratorzy korzystający z dzieci-prostytutek. I co z tego?

    Ja opisalem spotkanie pani poseł J.Rostkowskiej z niemiecką organizacją gAG Lazarus, która wtedy zarządzała 6000 "internowanymi" dziecmi z Polski, Czech i Niemiec.

    I co z tego- skoro NE promuje "sposób na życie" rodziny Madziaków. czyli właśnie to o czym mowa dzisiaj.
  • @Andrzej Słonawski 19:45:33
    Rozumiem i nie wiem czy chcę to widzieć.
  • @jagna 20:21:40
    Nie, bezsilność. Tyle tego.
  • 5*
    NIe wiem, kto dał mniej. Pewno naiwny, który nie zetknął się z procederem. Mnie osobiście raz coś takiego hmmm... no, smród zaleciał. Moje własne dziecko miało pójść w nieznane z powodu braku zameldowania. Każdy powód jest dobry, jeśli dziecko jest: białe, zdrowe, ładne, bystre. To taka moja robocza teza. Możliwe, że stulam. Nie wiem. Mam prawo do osobistych stulactw.
    Od jednego biegłego sądowego słyszałam historie o sądowym zmienianiu dzieciom danych, an skutek kolejnych "błędów" w aktach. W rezultacie znikać miało dziecko, które było "na wejściu" sprawy. Nie wiem czy to prawda, zweryfikować nie mam jak. W każdym razie gdzieś w tej sprawie smród spod gruntu zalatuje i nie można tego zostawić bez wyjaśnienia.
  • @Mirosław Kraszewski 20:15:01
    czytaj ze zrozumieniem - w sytuacji dzieciaków z rodziny Magdziaków - to dla nich życie lub śmierć.
    Ewentualnie"eksport" na zachód, a potem dalej, dalej i dalej.
    A może i w końcu na półki apteczne?.
  • sposob na zycie panstwa Madziakow, pani Krzywonos &Co.
    Sposob na zycie panstwa Madziakow, pani Krzywonos & Co, oraz wielu innych jak SOS wioski dziecięce. Poznałem szefowa SOS-Kinderdörfer i mialem okazje godzinnej rozmowy. To Niemcy i niemieckie macki są wiodącymi w tym procederze.
  • @bez kropki 20:49:46
    zdarza się. ale pewnikiem jest to że w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej - Departamencie Polityki Rodzinnej, kończy się polski "żywot" dziecka. Tam ślad się urywa. Już nie ma polskiego obywatela.

    "· adopcja zagraniczna może zostać przeprowadzona tylko wtedy, gdy jest to jedyny sposób, by zapewnić dziecku odpowiednie środowisko rodzinne.
    O adopcji decyduje sąd rodzinny upewniwszy się, że procedura została wypełniona zgodnie z przepisami Konwencji Haskiej. Pośrednictwo w tej procedurze prowadzą trzy polskie ośrodki wyznaczone przez Ministra Polityki Społecznej:
    1. Publiczny Ośrodek Adopcyjny, 02 – 018 Warszawa, ul. Nowogrodzka 75;
    2. Krajowy Ośrodek Adopcyjny, TPD, 00 – 325 Warszawa, ul. Krakowskie Przedmieście 6;
    3. Katolicki Ośrodek Adopcyjny, 04 – 357 Warszawa, ul. Grochowska 194/196.
    Wszystkie trzy ośrodki gwarantują, że procedura przysposobienia jest poprawnie wypełniana. W każdym z wymienionych ośrodków istnieje Komisja do spraw Adopcji Zagranicznych, która dokonuje kwalifikacji potencjalnych rodziców."
    http://www.mpips.gov.pl/wsparcie-dla-rodzin-z-dziecmi/adopcja/informacje/informacja-o-procedurze-adopcji-zagranicznej/
  • @Andrzej Słonawski 20:58:04
    Szanowny Panie,
    1. Nie przypominam sobie żebyśmy byli z jakiegoś powodu na TY.
    2. Rodzina zastępcza jako "Sposob na zycie" to jest cytat z filmu z ust pani Madziak.
  • @Mirosław Kraszewski 21:00:26
    mieszkasz w Niemczech, tak ?.
    Zapraszam do Sierot, poznasz ten "sposób na życie".
    Będziesz zawiedziony, gwarantuje.
  • @Andrzej Słonawski 21:08:38
    ależ oczywiście, nie zauważyłem tego. Umknęło mi to. Poprawiam się Szanowny Panie.
  • @
    Operujacy "Polacy" z Niemiec, jak prawomocnie karany złodziej, etniczny Niemiec z własnego wyboru wraz z jego niemieckim adwokatem i niemieckimi podopiecznymi nie potrzebuje do adopcji niemieckich dzieci żadnego pozwolenia z Polski.
  • @jagna 21:09:42
    Joana Kluzik Rostkowska, jeszcze jako posłanka PiS, wiceprzewodnicząca Komisji Rodziny i Polityki Społecznej, wbrew swoim partyjnym kolegom, głosowała w komisji za przyjęciem Ustawy o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej. Tej drańskiej przewrotnie nazwanej ustawie.
  • @jagna 21:19:30
    no w końcu i ich wydymała. PJN - ???
  • @Andrzej Słonawski 21:05:48
    O! TPD! To jest chyba jakiś trop. B w naszej sprawie, to właśnie ówczesna przewodnicząca naszego lokalnego TPD bez widzenia się ze mną wydała o mnie opinię do sądu (na podstawie przeprowadzonej rzekomo rozmowy), że stwarzam zagrożenie dla zdrowia i życia dziecka, że nie rozumiem tego czy tamtego.
    Dla naszego TPD dobro dziecka leżało w zabraniu go kolejno do: Pogotowia opiekuńczego, potem do Domu dziecka a potem nie wiadomo dokąd, nie zaś w pozostawieniu do (dziecka) w spokoju, w naszym miejscu pobytu (warunki skromne, ale cywilizowane i tylko zameldowania brak).
    Podpuszczony na tę opinię policjant zaczął przeprowadzać dochodzenie (nie dziwię mu się, jakbym takie coś zobaczyła, też bym się zainteresowała tak bardzo krzywdzonym dzieckiem).
    Ja ten paszkwil zobaczyłam dopiero na rozprawie (ostatniej, krytycznej, decydującej) i to przez przypadek. - Sędzia się wygadał. Jak ten papier zobaczyłam, to dostałam ataku zimnej furii. Skutek jest ten, że z samej Wawy, od góry tego cholernego TPD dostałam papiór z wyjaśnieniem (acz najpierw usiłowali mnie telefonicznie zastraszać). Nie, przeprosin od tej przestępczyni nie dostałam. Najważniejsze, że dziecko zostało w domu. A niewiele brakowało...
    Ciekawam, czy nasz przypadek był indywidualny, czy może standardowy.
  • @bez kropki 21:33:06
    Jednak nie TPD. Zwracam honor. Po przypomnieniu sobie tej historii (to już parę lat a złe sprawy zapominam), ustaliłam, że to jednak było KOPD. Zatem w/w "trop" był błędny. No i dobrze. Temat jednak JEST i trzeba go podrążyć.
  • Stanowisko polskiego rządu jest jasne
    I stanowisko niemieckiego rządu jest jasne. Po to zaprowadzono w Polsce Jugendamty.
    Wszyscy Niemcy, nawet ci z polskim paszportem podający się za Polaków są zarówno w Polsce jak i w Niemczech traktowani tylko jako Niemcy. Również dzieci z terenów rzeszy i małżeństw mieszanych są tak traktowane. Do adopcji Niemca w Niemczech Polska się nie wtrąca.

    http://www.scribd.com/doc/122346646/BMJ-Cludius-28-02-2012
  • @bez kropki 21:33:06
    " czy nasz przypadek był indywidualny " - niestety, standard.
  • @jagna 21:25:27
    JKR, była przewodniczącą komitetu wyborczego Jarkacza. Wraz z Jakubowską. Tamten co żył za 350 zł przez miesiąc, śmigał w kowbojskim kapeluszu.
  • @Andrzej Słonawski 19:45:33
    Czy masz jakieś ...kwity
    Nie rób na blogu zadymy...człowieku
    Opuści troche...
    Co to za cyfry..ludzie
    A moze Jan ....Paweł ..prowokuje temat....zastępczy
    Nie panikuj...prosze
    Handel ludźmi to nie jest...nowość
    Ale te. 1100.tylko Śląsk ....podaj te liczby na kwiatach człowieku
    To bedzie lekko 110 000 rocznie jak weźmiemy.....10 wojewódz...
    A gdzie reszta....hmmmm
    Owsiak śpiewa o eutanazji,inni o aborcji itd...
    Czy to cos nowego...
    Tak można odwiedzać ....posterunki po...licji,dzwonić,pytać
    Ale bez..paniki....
    Ludzie sie juz sami siebie.....boja nie mówiąc o sąsiadami,sżefach
    Rządu,członkach partii itd...
    Dowiesz sie jak...bedą twoje dziecko....kontrolować,naprawiać politycznie
    Bo przez takie paniki....pomagamy im wnosić ...paragrafy demokracji....
  • @strumyk 22:40:15
    bez względu na to czy liczby podane przez komentatora są rzeczywiste, czy nie - sam proceder istniej i to bez cienia wątpliwości. Tu w kraju i za każdą z naszych granic.
    "Bo przez takie paniki....pomagamy im wnosić ...paragrafy demokracji...."
    - więc proszę w "spokojności" lulać się do snu. Pozdrawiam, ...
  • @Andrzej Słonawski 21:14:14
    Tak, to jest wielkie draństwo i bezprawie nazywanie komercyjnej "sposób na zycie" jednostki wychowawczej oszukańczo, rodziną zastępczą.
  • @strumyk 22:40:15
    "(...)ok. 1100 dzieci, to w skali kraju są to już liczby ok. kilkunastu tysięcy dzieci" - moim zdaniem nie są to liczby wiarygodne, stąd apel o kontakt, a zatem i ich weryfikację.
  • Tak działaja pedofile
    i sataniści oraz służby specjalne , którzy porywają dzieci do różnych celów. To jest przerażające i nie może to być uciszane, ale jest bo dotyczy często osób ze świecznika.
  • @Marek.Lipski 00:14:56
    Imputowanie mi nienawiści do kogokolwiek lub tez atakowania kogokolwiek odrzucam jako niczym nieuzasadnione, wiec po prostu niezbyt mądre.

    Jakie ma Pan wykształcenie? - Pytam o to Pana, ponieważ chciałbym Panu odpowiedzieć w zrozumiałym dla Pana języku, jeżeli nie rozumie Pan udokumentowanych przeze mnie faktów, które ja tutaj opisuję.
  • Słyszałem o tym z najbardziej kompentnego źródła, bo...
    w czasie rutynowej kontroli dorgowej w czasie luźnej juz potem rozmowy z policjantem, ktróa zeszła własnie na ten temat. Byłem kiedys (kilkanaście lat temu) świadkiem porwania dziecka, gdzie z budynku w szybkim tempie mężczyzna niósł (pod pachą) wierzgające dziecko do ustawionego przy chodniku mikrobusa blaszanki. samochód z impetem odjechał, ja (niestety byłem pieszo) widziałem to z daleka i te szczątki jakichś danych o tym samochodzie najszybciej jak mogłem, zglosiłem na komisariacie policji (na szczęscie był niedaleko). Wskazałem to miejsce przywołanemu patrolowi policji, okazało sie że piwnica w tym budynku była otwarta i prowadziły z niej slady, prawdopodobnie moczu tego dziecka. Policja wszczeła cała procedurę, ja zgłosiłem wszystko co widziałem i swoje dane do protokołu i na tym moja rola sie skończyła. Nie wiem jakie były postepy śledztwa.
  • @jagna 21:09:42
    http://www.ejf-lazarus.de/fileadmin/user_upload/pics-einrichtungen/akademie-pdf/flyer_tagung_pinnow_netz.pdf
  • okiem na siebie
    Jak pozwolisz by traktowano dzieci tak zapewne potraktują ciebie... jak się dasz tak masz więc co robić zapytasz jakiegoś doradcę i jeśli uzyskasz odpowiedź to może nawet zrobisz to co on tobie zaproponuje lecz pamiętaj, że to ty odpowiesz za swoje czyny a nie doradca... i rada: naucz się prawa i pilnuj Ustawodawcy jeśli pragniesz swego szczęścia... jest ono tym większe im prawo jest korzystniejsze dla wszystkich obywateli.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

MOJE KOMENTARZE

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY