Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
152 posty 1094 komentarze

Dość

Andrzej Słonawski - Prezes Fundacji "NowyEkran", Szef "Grupy Obywatelskiego Sprzeciwu"

„Ostatnia Wigilijna Wieczerza w Sierotach” „Laura mówi że jesteśmy normalnymi ludźmi - i tak jest !!!”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Święta Bożego Narodzenia bez dachu nad głową ? Magdziaki - Nie, mamy się wynieść dopiero 27 grudnia. Wyrzucają z domu dzieciaki dla których dom zakupili angielscy darczyńcy. Dom w Sierotach.

 

 

/od lewej – Renata i Ireneusz Kopania, Mark Townson, Urszula Piotrowska/

 

 

 

Pismo Kopani wprowadziło do jedenastoosobowej rodziny popłoch, zburzyło porządek

 

W piśmie przed eksmisyjnym, prezes Fundacji Rodzinnej Opieki Zastępczej,działającej na zasadzie „nieformalnej spółdzielni”, Ireneusz Kopania, biznesmen trudniący się interesami związanymi z tzw. rodzicielstwem zastępczym, podstępnie wykorzystawszy rodzinę Magdziaków dla potrzeb publicznej zbiórki na terenie Anglii środków finansowych na zakup nieruchomości w Sierotach, nakazuje im natychmiastowe opuszczenie tego domu.Wyprowadzić się mają w trakcie Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku.

 

Rok temu, pod koniec października, prezes Kopania rozpoczął działania mające na celu wyrzucenie Magdziaków z domu, który zakupiony został za pośrednictwem jego fundacji, przez darczyńców z Anglii. Powodem do bezprawnych działań Kopani miał być rzekomy konflikt rodzinny państwa Magdziak, na tle problemów wychowawczych dotyczący czwórki dzieci znajdujących się pod ich pieczą. Rodzeństwa z upośledzeniem poalkoholowym, tzw FAS.

Kopania sprokurował nawet wewnętrzny dokument Fundacji, tzw. „notatkę wewnętrzną”, opisującą ten rzekomy konflikt. Jako źródło informacji podał „niepokojące informacje ze środowiska”. Te „niepokojące informacje” nie tyle zbierał od ludzi zamieszkujących wieś Sieroty, co wytwór swojej wyobraźni rozpowszechniał pośród sąsiadów Magdziaków, oraz w środowisku szkolnym dzieci, oraz w konsekwencji przekazał Powiatowemu Centrum Pomocy Rodzinie, co zainicjowało postępowanie sądowe, mające odebrać zaopiekowane dzieci rodzinie Magdziaków. Wspomina o tym w wezwaniu przed eksmisyjnym.

 

Dbał o image;„z dziećmi, dla dzieci, o dzeciach"

 

Prezent jaki zafundował Kopania dzieciakom zaopiekowanych przez rodzinę Magdziaków wywołał ogromny stres. Stres tym większy że dzieci z zespołem FAS przywiązują się bardziej do miejsca niż opiekunów. Pismo to wywołało również ogromny niepokój państwa Magdziak, znających doskonale zaburzoną psychikę Marzenki, Kubusia i Daniela. Pani Małgosia jest zdecydowana prowadzić dalszą walkę o dobro dzieciaków. Próbuje uporządkować na nią pomysły;

a może jechać do ambasady (konsula) angielskiego, opisać mu problem, że zbierali na nas a tu nieprawidłowości, że tam w gazetach trąbili, że dla dzieci, dla tych dzieci, z ich wizerunkiem i historią i chorobami, że dla tej rodziny, wykorzystali tak dobre serce Anglików itd. może nam powiedzą jakie są przepisy fundacji i zbiórek w Anglii, może się okaże że tu pies pogrzebany.... że rodzina nadal w komplecie, ale się rozpadnie bo odbiorą nam kwalifikacje do ich wychowywania bo nie mamy domu, … .Tylko domu, specjalnie dla nich kupionego ze zbiórki publicznej...a może w gazecie angielskiej, lub ichnim internecie coś ktoś stworzy … .”  **  

www.ournewfamily.org/

www.mirror.co.uk/news/uk-news/british-charity-fundraiser-sets-up-439047

foto - dzieciaki Magdziaków poznają swoich angielskich darczynców- środowiska szkolne które odpowiedziały na apel Townsena

 

a może odpiszę że toczące się postępowanie sądowe w sprawie sprawowanej przez nas funkcji rodziny zastępczej nie stanowi o nienależytym wykonywaniu obowiązku, i mam prawo zapoznać się z innymi niepokojącymi sygnałami - więc zanim opuścimy dom, ma je przedstawić w terminie nie dłuższym niż 7 dni pod rygorem sprawy o.... ?."** ( pomawianie człowieka o postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności – przyp. Red. )**opublikowanie treści za zgodą Małgorzaty Magdziak

Korespondencja wskazuje na ogrom niepokoju o los dzieci i całej rodziny. Niepokój tym bardziej większy, że w przypadku utraty domu w Sierotach, odbiorą im certyfikaty na bycie rodziną zastępczą. Odbiorą im je nie dlatego że są złymi lub nieporadnymi ludźmi, tylko dlatego że nie mają „urzędowo” potwierdzonego zamieszkania.

Nic to nie znaczy, że w sądzie od miesięcy leży pozew Magdziaków o przywrócenie zapisów umowy na użyczenie tego domu do czasu wypełniania funkcji rodziny zastępczej.

Nie znaczy to nic, że PCPR, pod naciskiem opinii publicznej i jednoznacznie brzmiących przepisów zawarło ponownie, bezprawnie wypowiedziana umowę p. Małgorzacie Magdziak, na pełnienie obowiązków rodziny zastępczej.

Nie ma znaczenia również i to, że pomimo wielomiesięcznego procesu przed sądem rodzinnym, nie znaleziono podstaw do wnioskowanego odebrania dzieci z tej rodziny. Małgosią została przez Sąd wyznaczona kuratorem dla czwórki rodzeństwa, ale dla Kopani nie ma to żadnego znaczenia. Mają się po prostu wynieść.

Byli i są w dalszym ciągu środowiskiem zastępczym dla czwórki dzieciaków z FAS, wypełniają tę rolę, pokonują codzienne trudności, wraz z dziećmi idą do „przodu”, udowadniając że warto poświęcać się dla chorych, niechcianych dzieciaków. A mają pełne prawo do zamieszkiwania w Sierotach (!!!), w domu który został dla tej rodziny kupiony. Mają tam prawo mieszkać przede wszystkim Marzenka, Kubuś, Danielek i Natalka. To ich buziaki uśmiechały się na angielskich ulotkach i zmiękczały zimne serca angoli.


Poniższe fotografie trafiały do darczyńców jako dowód na szczytny cel angielskiej zbiórki. Trafiały też do angielskich mediów, które promowały Marka Townsena i jego fundację New Your Familly.

 

Ma prawo mieszkać w Sierotach Marzenka. 

 Ma tam prawo mieszkać Kubuś.

 Tam prawo ma mieszkać Danielek

 

Mają tam prawo mieszkać przede wszystkim Marzenka, Kubuś, Danielek i Natalka. Dzieciaki bezwiednie promujące łotrostwo tak Fundacji Rodzinnej Pieczy Zastępczej „ Nasz dom zastępczy” w Paczynie, angielskiej „New our familly” z New Castlle, oraz Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Gliwicach, stojącego po stronie spółdzielców.


 więcej : dosc.nowyekran.net/post/77469,magdziaki-stan-zagrozenia-czy-to-cos-oznacza-czy-jest-czegos-sygnalem
 
w-szponach-polskiego-systemu-rodzicielstwa-zastepczego-sieroty-z-sierot
bezdomne-sieroty-z-sierot-angielski-filantrop-mial-byc-dobroczynca-a-stal-sie-przeklenstwem-obdarowanych
nie-bedziemy-spoldzielcami-kopani-kupczyc-dziecmi-nie-bedziemy-walczymy-do-konca

KOMENTARZE

  • @Ciri 16:44:09
    zabezpieczenia mie wydano, czekają na rozstrzygnięcie. Anglicy trkwią w tym po uszy. Prokuratura zaś "szczególowo" prowadzi dwa śledztwa. Prezynajmniej w jedym, doprowadzimy do procesu. W postępowaniu prywatno skargowym.
  • @Ciri 17:26:35
    to w przypadku tej rodziny nie ma znaczenia. Certyfikatu nie odnnowią kiedy nie bęą mieli potwierdzonego stałego i bezpiecznego miejsca zamieszkania. Nie damy Magdziakow, to pewne. 27 stycznia bedę tam na miejscu. Aby tylko zdrowie mi dopisało.
  • @Ciri 17:26:35 - @ all
    Cała sprawa Państwa Magdziaków, to przykład całkowitej bezduszności i okrucieństwa naszego tzw. Polskiego wymiaru sprawiedliwości.

    Może warto zastanowić się i opublikować postawę urzędników z tzw Opieki Społecznej. Jakie oni mają propozycje dla rodziny Magdziaków?

    Warto też może opublikować postępowanie Pana Kopani czy też motywy jego działań, oraz działań tzw. fundatorów z Anglii.

    Najgorzej, niestety na tym wszystkim cierpią dzieci - szczególnie te z zespołem FAS - które najbardziej teraz, w okresie dorastania potrzebują ciepła rodziny, domu - stabilizacji. Nawet jeżeli po kilku latach zmagań ludzi życzliwych (szczególnie Andrzeja Słonawskiego), Redakcji NE - uda nam się wspólnie wygrać sprawę - dla tych dzieci będzie za późno.

    Razem z żoną mamy adoptowanych kilkoro dzieci - wiemy dobrze jak wyjątkowo źle, to funkcjonuje w Naszym Kraju. Byliśmy bardzo poruszeni dowiadując się, że Państwo w 2000 r. "płaciło" na wyżywienie dzieci - kwotę 2 zł/dziennie!!! Nie sądzę aby wiele zmieniło się na lepsze.

    TU TRZEBA ZMIENIĆ CAŁY SYSTEM Opieki nad sierotami, dziećmi
    pokrzywdzonymi przez życie. Trzeba zmienić bezduszny Wymiar Sprawiedliwości - a to walka na lata.

    Jestem przekonany, że nie ma właściwego rozwiązania sytuacji.
    Będziemy razem ze społecznością Nowego Ekranu walczyć o prawa i sprawiedliwość dla Rodziny Magdziaków.

    Tymczasem, jeszcze raz ZAPRASZAM, Rodzinę Magdziaków, aby zamieszkała u nas w domu. Musimy i damy sobie radę.

    Z Panem Bogiem,

    Ryszard Opara
  • Cała prawda o PCPR w Gliwicach "spółdzielnia" !!! O co chodzi panu Kopanii? O co toczy się "gra"? - Kasa, misiu kasa (nasza kasa
    http://www.youtube.com/watch?v=IVp10sLY2Ck
  • Andrzeju, popraw mnie jeśli sie mylę
    Lepiej samemu doić 30.000 zł za 8 dzieci (po 3,500 zł za sztukę plus inne bonusy: lekarz, pielęgniarka, itp.) w ramach rodzinnego domu dziecka niż pozwolić, by ktoś inny (Magdziakowa) miał za opiekę nad 4 dzieci w ramach rodziny zastępczej brać 3000 zł.
  • @Prezydent RzBiK 10:10:25
    tak. Rachunek prosty. System jest tak skonstruowany iż pozwala tzw. służbom społecznym dysponować ogromnymi kwotami. Jednak tzw. Ustawa o wspieraniu rodziny /sic !!!/ nakłada na samorządy obowiązek finansowania tzw. rodzinnej opieki zastępczej. Jak wynika z Obwieszczenia Starosty Powiatu Gliwickiego z dnia 13 lutego 2012 r. średni miesięczny koszt utrzymania dziecka w Rodzinnym Domu dla Dzieci w Paczynie w 2012 r. wynosi 2616,69zł. X ośmioro dzieci + "darmowe" utrzymanie Kopaniów + darmowe miejsce wykonywania działalności + działalność fundacji z celami zbieżnymi z wykonywana przez Kopaniów pracą /zatrudnieni jako etatowi pracownicy Starostwa Powiatowego. Tudzież inne mętne, aby nie pisać nielegalne desusy spółdzielcy. Szefa szefów gliwickiego biznesu pieczy zastępczej.
  • @Andrzej Słonawski 11:03:53
    Jak przepędzą ich z domu to przestaną istnieć przesłanki, by nadal byli rodziną zastępczą. Wtedy 4 kę dzieci się zabierze i dokoptuje do drugiej 4 ki (które wyszły z łona tej samej alkoholowej matki co im na debiucie zapodała FAZ) i zapanuje porządek - dzieci będą wreszcie razem pod okiem .... "taty". Ktoś w ogóle odda kapuchę Magdziakom za zrobienie wnętrz domu?

    PS Tak mnie naszło - jeśli można im zabrać nie ich dzieci to pewnie można też zabrać ich własne. Wszak skoro nie mają gdzie mieszkać.... i są "niepokojące sygnały".
  • @Prezydent RzBiK 12:56:40
    "... pewnie można też zabrać ich własne. Wszak skoro nie mają gdzie mieszkać.... i są "niepokojące sygnały". - tak, oczywiście. I takie założenie jest b. bardzo możliwe. Ja powiedział bym że ma zafunkcjonować standard - czwórka z powrotem do systemu, choć "zgrane i "wtórny obieg" - kolejna czwórka już Magdziaki "z pierwszej ręki" więc kolejne transze do systemu.

    Walczymy - "Ktoś w ogóle odda kapuchę Magdziakom za zrobienie wnętrz domu?" - Wałek był już w momencie zakupu nieruchomości - jest już ekspertyza. Zawyżona wartość tak gruntu, jak i zabudowań.
  • @Ryszard Opara 09:27:43
    https://www.youtube.com/watch?v=i3DDBMMkj_A
  • @Ryszard Opara 09:27:43
    https://www.youtube.com/watch?v=3E4dMnZX-6w
  • @Ryszard Opara 09:27:43
    To nie jest tak, że są ludzie bezduszni. Ale system pozwala na wieloletnie przeciąganie nawet najprostszej sprawy często bez woli sędziego. Trochę znam kulisy sprawy i dlatego żywię nadzieję, że Kopania poślizgnie się na "sierotach z Sierot". I nie będzie to ostatnia Wigilia M. w Sierotach - a jesli nawet, to z ich wyraźnego wyboru.
  • @Humpty Dumpty 15:13:18
    " ... - a jeśli nawet, to z ich wyraźnego wyboru." - dla dorosłych to może być wybór. Nie koniecznie dla dzieci, a zwłaszcza dla Pasków. Decyzję o ich losie ma na początku stycznia podjąć Ośrodek Rodzin Zastępczych "Szansa" w Bytomiu-Stolarzowicach, Plac Jana 13. w osobie p. Łabedzia. W przypadku nie unormowanej sytuacji prawnej domu do czasu "certyfikowania" Gosi i Piotra, decyzja na pełnienie funkcji rodziny zastępczej może, a nawet na pewno będzie negatywna. "spółdzielnia" już tam dotarła. Do czasu wizyty w Bytomiu-Stolarzowicach musi być klarowna. Muszą mieć swój dom tzn. odpowiednie warunki mieszkaniowe.

    Zespół ds. Pieczy Zastępczej z Olgą Bociańską i Anną Pawlak, pod wodzą rzutkiego prawnika Jansona, wiedzą jak zło czynić, czerpiąc z tego satysfakcję.
  • @Humpty Dumpty 15:13:18 @ ALL
    Tak czy inaczej, gdziekolwiek i ktokolwiek zawinił. To kwestie prawne, które prędzej czy później muszą być rozwiązane. System musi być zmieniony.

    To wymaga czasu, wysiłku.

    Najważniejsze są jednak dzieci, które wymagają opieki, troski, szkoły - po prostu normalnego życia, teraz i co dzień.

    Przecież dzieci nie są winne i nie spowodowały problemów.

    Jak wspomniałem już wielokrotnie. Należałoby jakoś pozytywnie zakończyć ten dramat rodziny.

    W imieniu fundacji Nowy Ekran i swoim własnym, ofiarujemy Rodzinie Magdziaków naprawdę duże, bardzo przyzwoite, ciepłe mieszkanie - bardzo blisko szkoły. Nieodpłatnie i od zaraz.
    Andrzej Słonawski zna wszystkie szczegóły.

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

    Ryszard Opara
  • @Ryszard Opara 16:30:18
    Ryszard tę informację natychmiast przekazałem Rodzinie. Nie omawiałem natomiast szczegółów technicznych z tym związanych. Nie jest to temat na telefoniczną rozmowę. To są życiowe wybory.
    Zadeklarowałem, że już 27 grudnia jestem w stanie pojechać do sierot, by zorganizować przeprowadzkę. Niestety, w ich sytuacji jest to przedsięwzięcie dość skomplikowane logistycznie.

    Bez Twojej wyraźnej zgody i nakazu przekazania mi pełnych kompetencji w ramach Fundacji, zrobić nic nie mogę. do zobaczenia w czwartkowy poranek. Omówimy sprawę.
  • @Andrzej Słonawski 16:09:46
    Ale załatwienie akurat tej intrygi jest banalnie proste - z jednaj strony pozew do sądu o uznanie wypowiedzenia za nieważne (art. 58 par. 2 kc), z drugiej strony przyrzeczenie R. O. z podpisem notarialnie poświadczonym, że w przypadku utraty prawa do zamieszkiwania w Sierotach w ciągu 12 godzin mogą zamieszkiwać pod takim a takim adresem.
    Problem, jaki wyniknął w Sierotach dotyka wprawdzie Magdziaków, ale tak naprawdę dotyczy granic sobiepaństwa Ireneusza K. (mam nadzieję, że już niedługo tak o nim będą pisać) i nadużywania władzy przez niektórych urzędników.
    Bo rychło się okaże, że co prawda Magdziakom jest dobrze, ale oto pojawił się problem rodziny Kowalskich...
    To nie jest problem Magdzieków.
    To jest problem fatalnie funkcjonującego państwa (FFP).
  • @Humpty Dumpty 17:32:47
    wcale nie jest "załatwienie akurat tej intrygi jest banalnie proste - z jednaj strony pozew do sądu o uznanie wypowiedzenia za nieważne (art. 58 par. 2 kc), z drugiej strony przyrzeczenie R. O. z podpisem notarialnie poświadczonym, że w przypadku utraty prawa do zamieszkiwania w Sierotach w ciągu 12 godzin mogą zamieszkiwać pod takim a takim adresem." - to wszystko jest w dokumentach - sądowych, administracyjnych, prokuratorskich ii Bóg wie jeszcze jakich. Ale rozstrzygnięć nie ma. Dziś "spółdzielnia" postawiła na ustawę o pieczy zastępczej w Art. 42. 1. Pełnienie funkcji rodziny zastępczej oraz prowadzenie rodzinnego domu dziecka może być powierzone osobom, które: (...)
    7) zapewnią odpowiednie warunki bytowe i mieszkaniowe umożliwiające
    dziecku zaspokajanie jego indywidualnych potrzeb, w tym:
    a) rozwoju emocjonalnego, fizycznego i społecznego,
    b) właściwej edukacji i rozwoju zainteresowań,
    c) wypoczynku i organizacji czasu wolnego.
    oraz Art. 45. (...) organizator rodzinnej pieczy zastępczej (...) wydaje zaświadczenie kwalifikacyjne zawierające potwierdzenie ukończenia tego szkolenia, spełniania warunków, o których mowa w art. 42, (...)

    Więc jak pisałem wcześniej, "spółdzielnia" wykorzysta p. A. Łabędzia który chcąc nie chcąc, wskaże że nie wypełniają pkt.7 Art. 42 USTAWA
    z dnia 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej.

    Osobiście stawiam na zarzut nie wypełnienia pkt. 7. a) - poprzez narażanie dzieci na ewentualne, traumatyczne przeżycia związane z postępowaniem eksmisyjnym. Zakład ???.
  • @Andrzej Słonawski 18:01:34
    "Ta intryga" dotyczy wątku Łabędzia...:)
  • ...
    to nie jest tak że chce się Magdziakom
    zabrać dzieci umieszczone
    tam w tym roku czy nawet w ubiegłym,
    te dzieci spędziły z nimi kawał swojego życia
    te dzieci są związane z sobą

    Kiedy byłam u Magdziaków po raz piewrszy
    nie wiedziałam które z dzieci to ich
    rodzone - że tak to nazwę
    a które nie

    za drugim razem też nie wiedziałam

    to świadczy nie tylko być może zdaniem
    krytyków o mojej indolencji
    ale świadczy o tym że oni SĄ rodziną,
    kochającą się rodziną !

    i trzeba być ostatnim szubrawcem
    żeby chcieć tą rodzinę zniszczyć
    (celowo nie napisałam świnią
    by nie obrażać nierogacizny)

    z szacunkiem
    Braszka
  • @Braszka 18:48:30
    " ... świadczy o tym że oni SĄ rodziną,
    kochającą się rodziną !

    i trzeba być ostatnim szubrawcem
    żeby chcieć tą rodzinę zniszczyć (...)"

    Tylko kanalia może tak traktować dziaciaki.


    https://www.youtube.com/watch?v=Rc9y6KPiocU
  • @Braszka 18:48:30
    "to nie jest tak że chce się Magdziakom
    zabrać dzieci umieszczone
    tam w tym roku czy nawet w ubiegłym,
    te dzieci spędziły z nimi kawał swojego życia
    te dzieci są związane z sobą" - czwórkę niepełnosprawnych. Którym ofiarowali swoje serca jako dom dla dzieciaków.

    " (...) W momencie, gdy przywieźliśmy dziecko do domu wpadliśmy w lekką panikę, bo koło nas była już tylko młodzież i nie bardzo wiedzieliśmy, albo raczej zapomnieliśmy, co robić z takim małym, ”trochę innym”dzieckiem.
    No i zaczęło się inaczej, czyli nieprzespane noce, koszmarne kąpiele
    zalane łzami, ciągle wymykające się nosem jedzenie, ataki agresji, nieprzewidywalne zachowania.
    Nie było czasu na rozczulanie się nad sobą ,musieliśmy wziąć się do pracy.
    Zaczęło się od kardiologa. Wizyta była kompletną klapą, ponieważ Robert nie dał się zbadać, mimo usilnych starań wszystkich obecnych w poradni. Następna wizyta była udana.
    Później przyszła kolej na poradnię psychologiczno-pedagogiczną. Tam Robertowi wystawiono opinię o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju z uwagi na zaburzenia neurologiczne i nadpobudliwość, oraz opóźnienie rozwoju mowy, czego przyczyną był rozszczep podniebienia i wargi.
    Kolejny etap „poprawiania” życia Roberta, to zszycie podniebienia. Chyba nie lubię tego wspominać. 18 miesięczny maluch z usztywnionymi w łokciach rękami, (żeby nie sięgał do buzi) pozbawiony butelki z ulubionym smoczkiem i pewnie niemiłosierny ból, który widać było w oczach.
    Po tej operacji przyszła kolej na szukanie dobrego logopedy. Udało się nam trafić na panią Asię w Ośrodku Rehabilitacyjno-Edukacyjnym w Radzionkowie. Tam też Robert jest pod opiekuńczymi skrzydłami pedagoga,
    psychologa, uczestniczy w zajęciach na sali integracji sensorycznej. Ćwiczy również metodą Knillów co pomaga w świadomym wykorzystywania swoich rąk, nóg, ust, ramion, stóp i całego swojego ciała podczas używania ich w tak prostych czynnościach jak jedzenie i ubieranie oraz podczas zabawy.
    Później przyszła kolej na „naprawienie” słuchu Roberta. Kolejna operacja, w trakcie której umieszczono w jego
    uszach drenaże. Mają one za zadanie usunięci płynu z ucha środkowego i jednocześnie przywrócenia słuchu. W najbliższych dniach czeka Roberta ich usunięcie.
    Teraz przyszedł czas na zgryz, czyli wizyty u ortodonty. W tej chwili Robert ma aparat, ale w przyszłości czeka go operacja zszycia otworu, który jest w miejscu, gdzie brakuje zęba. Wtedy rozpocznie się praca nad prawidłowym zgryzem.
    Na sam koniec zostawiono operację plastyczną nosa. Ale to dopiero za jakieś 2-3 lata.
    Następnie wizyta u pani Małgorzaty Kleckiej w celu zdiagnozowania zespołu FAS (Fetal Alcohol Syndrome, czyli Alkoholowy Zespół Płodowy), który jest skutkiem picia alkoholu przez mamę Roberta w czasie ciąży. Główną przyczyną działania alkoholu na płód jest uszkodzenie mózgu. Nie znaczy to, że dzieci z FAS są upośledzone umysłowo.
    Zdążyliśmy zauważyć, że dzieci takie jak Robert są traktowane i widziane jak „inny gatunek” dziecka. Bierze się to oczywiście z niskiego poziomu wiedzy na temat FAS, ewentualnie całkowitego jej braku. Niestety, nie ma lekarstwa na FAS ,dziecko nie wyrasta z niego, a jakość życia jest uzależniona od pomocy, wsparcia i pracy z dzieckiem. My uczymy się Robcia drugi rok.

    Dzisiaj (nie bez problemów) radzimy sobie w wielu trudnych sytuacjach, potrafimy przewidzieć kiedyś nieprzewidywalne zachowania. Oczywiście wielką pomocą są kolejne wizyty u p. Małgorzaty Kleckiej i udział w konferencjach i szkoleniach na temat FAS. Wiem, że jeszcze bardzo dużo przed nami pracy, ale mamy nadzieję, że odniesiemy kolejny „życiowy sukces”. "

    http://www.pcpr.tarnogorski.pl/System%20wsparcia%20dziecka%20i%20rodziny.pdf
  • Nie zgadzam się!
    Jeśli Magdziaki zwolnią dom w Sierotach, to Ireneusz Kopania - lokalny kacyk z układami - będzie tryumfował. Dzisiaj "polegną" Magdziaki, jutro ktoś inny. Trzeba przerwać ten łańcuszek kumoterstwa, nepotyzmu i sobiepaństwa. Czy wyprowadzając rodzinę Magdziaków z Sierot nie dajemy przypadkiem cichego przyzwolenia na szerzenie zła - oszczerstw, pomówień i wdeptywania słabszych w błoto?

    Może uda się przekonać Radę Parafialną w nie tak odległym B., aby przyjęła pod swój dach akurat tą rodzinę? Przecież dysponują sporym, pustym domem. Wystarczy odrobina dobrej woli. Trzeba ich przekonać. Robimy, co się da. Kuria też się stara. Nadzieja, nadzieja, nadzieja ... umiera ostatnia, choć przyznam, że ryzyko rozwiązania umowy o pieczy zastępczej pod byle pretekstem jest porażające :(
  • @flame 15:05:53
    Ostateczną decyzję i tak podejmą opiekunowie.
    Czasu mają, ...
    Nie, nie mają czasu na zastanawianie się czy ktoś użyczy, wynajmie, przyjmie.

    Ja również się nie zgadzam. a może właśnie ja jako pierwszy.
    Ten który wziął również na swoje barki los tych dzieciaków.
    Ten który przed sądem zobowiązał się reprezentowania ich interesów. Do poprawwienia ich obecnego losu.
    Właśnie dlatego nie zgadzam się jednak na to, aby na szalę stawiać los czwórki dzieci.

    Ten "rzecznik praw dzieci", biznesmen z "pieczy zastępczej" wystąpił tym razem przeciwko dzieciakom.
    To nie tylko nikczemność, ale wręcz zbrodnia przeciw dzieciom.
    Człowiek ten nie powinien sprwować pieczy nad dziećmi z Paczyny.
    To właśnie jemu uprawnienia powinny być cofnięte.

    Domu nie oddamy, jednak dzieci i ich bezpieczeństwo jest nie do przecenienia.

    Czekam na decyzję opiekunów, wszystko jest gotowe na przyjecie dzieci.
    Myśllę że kancelarie warszawskie chętnie zajma sie sprawą Kopani i jego biznesu "pieczy zastępczej".
  • @flame 15:05:53
    " ... aby przyjęła pod swój dach akurat tą rodzinę? Przecież dysponują sporym, pustym domem. Wystarczy odrobina dobrej woli." - to przecież tez wiąże się z opuszczeniem Sierot, a jest niepewne.
  • @Andrzej Słonawski 15:28:51
    Andrzej, wiem. Magdziaki mają poważny dylemat i oni decydują. W pierwszym akapicie rozważam inny aspekt sprawy, a w drugim ten z opcją domu w B. A wszystko w kontekście obaw Gosi związanych z konsekwencjami nagłej przeprowadzki. Zmiana miejsca zamieszkania może wywrócić życie całej rodziny do góry nogami. Zdaję sobie sprawę, że to co proponujesz może być jedynym rozwiązaniem z uwagi na bezpieczeństwo dzieci. Wszystkich. Nie tylko czwórki, choć ta ze względu na niepełnosprawność powinna być pod szczególną ochroną.
  • @flame 16:48:31
    Gosia i Piotrek Magdziak, którzy mają troje własnych dzieci, przyjęli piątkę dzieci specjalnej troski – Natalię /9 l./, Daniela /7 l./, Kubę /5 l./, Laurę /5 l./, Marzenkę /3 l./.” (…)
    "Kiedy skończą remont, Piotrek i Gosia będą mogli opiekować się dziećmi.(...)
    "W domu zawsze będzie miłość, a my będziemy nadal go wspierać i monitorować jego pracę.(...)
    "Chcieliśmy, aby te dzieci otoczone były miłością własnej rodziny i to jest to, co mają teraz."(...)

    Mark Townson - dla mirror.co.uk
  • @Andrzej Słonawski 18:18:44
    Laurka została adoptowana. Gosia i Piotr sprawują pieczę zastępczą nad czwórką rodzeństwa. Działania Kopani i reszty szemranego "towarzystwa", nie mają nic wspólnego z miłością rodzinną i jakimkolwiek wsparciem.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

MOJE KOMENTARZE

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY